"Niestety, ocena poniżej jednej gwiazdki nie wchodzi w grę. Trzymajcie się z daleka od tej usługi! Ta „opieka” nie ma nic wspólnego z troską, odpowiedzialnością, profesjonalizmem, a nawet empatią! Najpierw wysyłają kogoś, kogo uważają za „najlepszego konia w stajni” (cytat z kierownictwa), aby ocenił sytuację i wysłał odpowiednią opiekunkę. Poza chodzeniem do lodówki w piżamie przez cały dzień, ten „koń” nie robił absolutnie nic. Potem pojawiła się kobieta, która ledwo cokolwiek rozumiała, ani werbalnie, ani poznawczo, i która sprawiła, że moi rodzice krzyczeli o pomoc w środku nocy, twierdząc, że nic nie słyszała (walenie laską w poręcz schodów podczas wołania o pomoc byłoby słyszalne nawet w zamku). Po tym, jak ta „kobieta” została w końcu wymieniona po wielokrotnych prośbach, sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej: kolejna tak zwana opiekunka była kompletnie pijana przez całe trzy dni, które u nas spędziła. Ukradła nawet alkohol z piwnicy moich rodziców, żeby się upić. Ostatecznie policja wyprowadziła ją z domu. Pomimo wielokrotnych próśb o odebranie kobiety - była zima, a temperatury były poniżej zera - i zapewnień, że to zrobią, nic się nie stało i dopiero trzy dni później zorientowaliśmy się, że nadal błąka się po okolicy. To było nieludzkie traktowanie kobiety, niezależnie od jej przewinienia, i niezwykle kompromitujące dla nas przed sąsiadami! Po długich negocjacjach i po prostu, żeby w końcu mieć trochę spokoju, zapłaciliśmy pozostałą kwotę pomniejszoną o kwotę za uszkodzone sprzęty kuchenne i skradziony alkohol. Cóż, przez dziesięć miesięcy panował spokój, a potem otrzymaliśmy kolejne wezwanie do zapłaty nakazem sądowym. Jeśli chcesz wygórowanych rachunków za minimalną opiekę i zerowej komunikacji w razie problemów, to 1a Pflegemax jest właściwym miejscem dla Ciebie!".
Nic dodać, nic ująć.
Dodaj komentarz
Komentarze