Jeśli delegujesz opiekunki do Niemiec, pewnie znasz te rozmowy: „Podobno opiekunek nie da się ubezpieczyć w niemieckim systemie”, „Jak mam niemieckie ubezpieczenie, to muszę rozliczać się z podatku w Niemczech, prawda?”, „Bez meldunku w Niemczech nic się nie da załatwić”, „Żeby ubezpieczać w Niemczech, firma musi mieć tam siedzibę”.
Po jednej stronie jest właściciel firmy, który chce działać legalnie i spokojnie planować koszty. Po drugiej – opiekunka, która chce mieć pewność, że ma realną ochronę, a nie tylko „jakieś ubezpieczenie” na papierze. Pomiędzy nimi pojawia się gęsta mgła mitów, półprawd i sprzecznych opinii.
FAKE NEWS 1: Opiekunka z Polski nie może być ubezpieczona w Niemczech
Czasami słyszymy od firm – zupełnie serio: „Podobno opiekunki nie mogą być ubezpieczone w Niemczech”. Albo: „Zlecenie wyklucza niemieckie składki”.
Fakty są inne. W Unii Europejskiej obowiązuje fundamentalna zasada koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego: zasada jednego ustawodawstwa. Oznacza to, że osoba wykonująca pracę podlega ubezpieczeniu tylko w jednym państwie członkowskim w danym czasie.
- Jeśli opiekunka pracuje wyłącznie w Niemczech (na podstawie legalnej polskiej umowy zlecenia), to co do zasady, właśnie tam powinna być ubezpieczona – w systemie niemieckim.
- Jeśli praca jest naprzemienna (np. Polska-Niemcy, co kilka tygodni), ustawodawstwo trzeba ustalić przez wniosek A1 i analizę tzw. centrum interesów zawodowych. To nie zawsze jest oczywiste.
- Co istotne – jeśli ktoś był wcześniej zgłoszony do ubezpieczenia w innym państwie, np. we Francji, i teraz zaczyna współpracę z firmą delegującą do Niemiec – trzeba to zgłosić. W przeciwnym razie możemy mówić o kolizji systemów, a to grozi późniejszymi odmowami świadczeń albo obowiązkiem zapłaty zaległych składek.
Podsumowując: nie, to nieprawda, że opiekunka nie może być ubezpieczona w Niemczech. Może. I często powinna. Wymaga to jednak przeprowadzenia procesu zgodnie z unijnymi zasadami koordynacji. A jeśli nie jesteś pewien, które ustawodawstwo będzie właściwe – lepiej sprawdzić to zawczasu, niż później tłumaczyć się przed urzędem.
FAKE NEWS 2: Opiekunka z niemieckim ubezpieczeniem musi rozliczać się w niemieckim urzędzie skarbowym
Pojawia się co jakiś czas: „Skoro opiekunka ma niemieckie ubezpieczenie, to przecież musi się rozliczać w niemieckim urzędzie skarbowym, prawda?” No właśnie – niekoniecznie. W większości przypadków: nie. To, że składki trafiają do systemu niemieckiego, nie oznacza automatycznie obowiązku składania zeznania w tamtejszym Finanzamcie. Kluczowy jest status rezydencji podatkowej.
Jeśli opiekunka:
- mieszka w Polsce,
- ma tam centrum życiowe (rodzina, główny majątek),
- nie przenosi się na stałe do Niemiec,
to rozlicza się w Polsce, zgodnie z polskimi przepisami (stosując odpowiednią metodę unikania podwójnego opodatkowania przewidzianą w umowie polsko-niemieckiej).
Oczywiście są wyjątki. Jeśli opiekunka ma meldunek w Niemczech i uzyskała tam certyfikat rezydencji podatkowej – wtedy faktycznie podlega niemieckiemu systemowi podatkowemu i tam składa deklarację. Albo, gdy jej sytuacja spełnia konkretne warunki wynikające z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jednak są to indywidualne przypadki, nie reguła.
Podsumowując: składki w Niemczech? Tak. Podatek w Niemczech? Tylko w szczególnych przypadkach, wynikających z rezydencji podatkowej i konkretnych okoliczności. A jak masz wątpliwość – warto sprawdzić rezydencję podatkową.
FAKE NEWS 3: Żeby mieć niemieckie ubezpieczenie, opiekunka musi mieć meldunek w Niemczech
Często słyszymy to pytanie: „Czy pracownik musi mieć meldunek w Niemczech, żeby objąć go tamtejszym ubezpieczeniem społecznym?” Odpowiedź jest krótka: nie musi.
W przypadku umowy zlecenia decydujące jest miejsce faktycznego świadczenia pracy, a nie meldunek. Jeśli praca faktycznie wykonywana jest na terenie Niemiec i nie ma naprzemienności, obowiązek ubezpieczeniowy powstaje w Niemczech. Bez meldunku.
Meldunek może mieć znaczenie dla kwestii podatkowych lub pobytu długoterminowego, ale jest to zupełnie inna kategoria prawna niż system ubezpieczeniowy. Mylenie tych przepisów to jeden z najczęstszych mitów w branży. Jeśli firma wymaga meldunku tylko po to, żeby „załatwić” ubezpieczenie, to znaczy, że nie rozumie zasad koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. A to już jest ryzyko – nie tylko dla pracownika, ale i dla firmy.
FAKE NEWS 4: Firma opiekuńcza musi być zarejestrowana w Niemczech, żeby ubezpieczać opiekunki w Niemczech
To chyba jeden z najczęstszych mitów: że firma musi mieć niemiecki NIP lub siedzibę, aby ubezpieczać w Niemczech. Nie, nie musi. Polskie firmy mogą całkowicie legalnie delegować pracowników do Niemiec i ubezpieczać ich w niemieckim systemie.
Warunek? Musi to być rzeczywiste delegowanie, a nie fikcja. Firma musi realnie działać w Polsce – prowadzić tam rekrutację, zawierać umowy i rozliczać podatki, a dopiero potem kierować pracowników do pracy na teren Niemiec. Taki model jest przewidziany przez unijne przepisy o swobodzie świadczenia usług.
Ten tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej. W przypadku wątpliwości dotyczących konkretnej sytuacji zawsze warto skonsultować się z doradcą specjalizującym się w prawie pracy i ubezpieczeniach społecznych.
DelCare
Monika Kubis
Dyrektorka ds. operacyjnych
Dodaj komentarz
Komentarze