ZUS daje wiarę skrzywdzonej opiekunce z firmy 1A Medicas 24 (obecnie Mamma MIA)

Opublikowano w 9 czerwca 2026 15:24

Dlaczego powstała "agencja opiekunek" Mamma Mia? Czemu zmieniono nazwę? Co takiego się stało, że firma 1A Medicas 24 zaczęła uwierać? Dużo skrzywdzonych osób? Sprawy w sądach? Wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Pracy? A może kontrola, którą przeprowadził ZUS? Dziś zatrzymajmy się na chwilę przy ostatnim pytaniu, ponieważ poniższy dokument rzuca pewne światło na drażliwe kwestie.

Na początek uporządkujmy fakty. Najpierw była kontrola ZUS w firmie 1A Medicas 24. Stwierdzono, że nie było żadnej pracy naprzemiennej tylko praca w Niemczech. To w tym kraju firma 1A Medicas 24 uzyskała 100 proc. przychodu. Tym samym opiekunki wymienione w dokumencie powinny być ubezpieczone na terenie Niemiec. Wszystkie składki winny być tam uiszczone. Koronnym świadkiem jest pani Justyna Kawecka - nomen omen - skrzywdzona opiekunka. Jakby tego było mało, pani Kawecka dodatkowo stwierdziła, że podpisywała druki "in blanco", gdzie księgowa spółki miała osobiście wpisywać ilość godzin w każdym dniu miesiąca. Tak, to ta sama księgowa, która podała mnie do sądu za m.in. podważanie jej kompetencji zawodowych...

Iwona L., która szybko zamieniła firmę 1A Medicas 24 na Mamma MIA, nie dość, że nie została zwolniona, to jeszcze otrzymała stanowisko prokurenta. Dziwna forma gratyfikacji za coś, co ewidentnie nie świadczy o prawidłowym wykonywaniu swoich obowiązków...

PS. Firma 1A Medicas 24, którą zarządzała księgowa Iwona L., wyrzuciła mnie z pracy. Ponadto wezwano na mnie policję. Założono mi także sprawę w sądzie o pomówienie i zniesławienie. Sugerowano, że mogę mieć kolejne procesy. Oczerniali mnie pracownicy, którzy nigdy nie widzieli mnie na oczy. A jak to wszystko nie pomogło, zaproponowano mi "ugodę". 2700 złotych i sprostowanie świadectwa pracy za... milczenie. Takie dokumenty jak poniżej nie mogłyby się ukazywać, każda tego typu publikacja wiązałaby się bowiem z karami. 400 złotych za każdy wpis. W taki oto sposób usiłowano zamknąć mi usta. Jestem jednak dziennikarzem i mam obowiązki wobec społeczeństwa, stąd strona "Opiekunki w Niemczech" i poniższe publikacje. Ku przestrodze. Aby nie było już więcej skrzywdzonych osób.

Dodaj komentarz

Komentarze

Wioletta Drewes
miesiąc temu

Chciałabym również formalnie naświetlić i podsumować mechanizm oszustwa, którego padłam ofiarą. Proceder ten opiera się na celowym wykorzystywaniu luk prawnych oraz braku odpowiednich regulacji tej branży przez niemieckich polityków, co pozwala na bezkarne funkcjonowanie ogromnej szarej strefy.

Jak wygląda ten mechanizm w praktyce:

Rekrutacja i fikcyjne umowy w Polsce: Firmy rekrutują w Polsce kobiety do pracy jako opiekunki osób starszych. Następnie, aby uniknąć wysokich składek i podatków na terenie Niemiec, zgłaszają nas do polskiego ZUS-u na podstawie umów o charakterze pozornym (np. rzekome roznoszenie ulotek w Polsce), sztucznie generując dokumenty A1.
"Sprzedaż" do prywatnych domów jako pomoce domowe: W rzeczywistości jesteśmy nielegalnie delegowane do Niemiec i „sprzedawane” do prywatnych gospodarstw domowych. Co kluczowe, w dokumentacji niemieckiej często ukrywa się nasz prawdziwy status (opiekunek), klasyfikując nas jedynie jako „pomoce domowe”.
Wykorzystanie braku możliwości kontroli: Nieuczciwi pracodawcy doskonale wiedzą, że zgodnie z niemieckim prawem prywatne gospodarstwo domowe podlega szczególnej ochronie prywatności. Niemieckie służby (np. Zoll) nie mogą wejść do prywatnego domu ot tak, aby przeprowadzić rutynową kontrolę warunków zatrudnienia. To sprawia, że proceder ten jest niemal niewidoczny dla systemu.
Stając się stroną w tych postępowaniach i bezkompromisowo domagając się wyjaśnienia mojego statusu ubezpieczeniowego, stałam się dla tych firm bardzo „niewygodna”. Moja determinacja sprawiła jednak, że temat ruszył z miejsca – polski ZUS prawomocnie unieważnił polskie dokumenty ubezpieczeniowe, a w Niemczech przeciwko firmie Pronobel toczy się już oficjalne śledztwo karne m.in. przed Hauptzollamt Dresden.

Załączony harmonogram pozwoli Pani/Panu na szybkie przeanalizowanie dat, decyzji urzędowych (ZUS, niemieckie i polskie ministerstwa) oraz opinii unijnych. Wierzę, że te twarde dane pozwolą nam skutecznie wyegzekwować moje zaległe prawa ubezpieczeniowe i pracownicze na terenie Niemiec.

Uprzejmie proszę o potwierdzenie otrzymania tej wiadomości oraz załączników.

Z poważaniem,

Wioletta Drewes