Wątpliwych praktyk, których dopuszczają się agencje jest bez liku. Problemem jest nadużywanie prawa do delegowania pracowników. Zgodnie z unijnymi przepisami taki pracownik powinien część swoich prac wykonywać w Niemczech, a część w Polsce. Chodzi np. o usługi marketingowe, promocyjne czy szkoleniowe. To wszystko to fikcja. - Firmy zawsze dają do podpisania dokumenty dotyczące pracy w Polsce. Tzn. pracuję dwa miesiące w Niemczech i oprócz umowy dotyczącej konkretnego zlecenia, dostaje do podpisania kolejny dokument z fikcyjnymi danymi, że oprócz pracy w Niemczech pracowałam też w Polsce - opowiada pani Ula.
money.pl
Dodaj komentarz
Komentarze