— Praca polskich opiekunek to obraz tej klasy społecznej, której miejsce jest nieokreślone, niesprecyzowane i na podstawie umów na zlecenie — to czasem całe książki pisane drobnym drukiem — kobiety są wysyłane do pracy z osobami psychicznie chorymi. Opiekunki pracują same w niemieckich domach bez kamer i kontroli. Ich podopiecznym nie podaje się leków uspokajających, wyciszających, jak to się dzieje w domach opieki. Dla Polek są to trudne adaptacje — mówi pani Łucja.
Jak dodaje, niemieckie rodziny niejednokrotnie fałszują profil bliskiej osoby wskazanej do opieki, omijając choroby psychiczne, demencję czy alkoholizm. — Wynikające stąd nieporozumienia krzywdzą opiekunki, które nie mają szans obrony, a umowy są tak skonstruowane, by chronić niemieckich pracodawców — żali się.
Łucja Fice — pisarka, poetka, publicystka. W wieku 52 lat wyjechała z Polski do pracy w charakterze opiekunki osób starszych. Przez pięć lat przebywała i pracowała na Wyspach Brytyjskich, od 2009 r. pracuje w Niemczech.
Swoje wspomnienia z opieki nad seniorami publikuje w formach literackich. Do tej pory ukazały się powieści: "Przeznaczenie" (2012), "Wyspa starców" (2013), "Za kryształowym lustrem" (2017) oraz "Druga strona grzechu" (2019), a także tomy poezji: "W moim śnie" (1997 r.), "Piegi na słońcu" (2010) oraz "Opiekunka" (2012), wszystkie nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej.
W 2016 r. została odznaczona medalem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego za zasługi dla kultury polskiej. Jest członkiem Związku Literatów Polskich oraz członkinią Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Gorzowie.
medonet.pl
Dodaj komentarz
Komentarze