Mimo iż większość osób zatrudnionych jest w charakterze opiekunki, na miejscu okazuje się, że właściwie wykonują pracę dobrej pielęgniarki. Zmuszone są do wykonywania czynności, których nie obejmuje kontrakt i za które im się nie płaci, jak np. podawanie leków, nocny monitoring, opieka nad nagrobkami czy sprzątanie po innych domownikach itp.
- Polskie opiekunki zarabiają prawie o połowę mniej od niemieckich, a od pielęgniarek niemieckich - prawie pięciokrotnie mniej, oraz zatrudniane są na zlecenie. Oprócz tak marnych zarobków, ciężkiej całodniowej pracy, bardzo często poniewiera się opiekunkami, szydząc sobie z nich, że pracują za tak małe pensje” - pisał w zapytaniu poseł John Abraham Godson (PO).
Problem „na warsztat” wzięło ówczesne Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Badało, badało i doszło do odkrycia. W dużej mierze zjawisko jest poza zasięgiem (i nadzorem) polskich służb. I trudno coś na nie poradzić...
Małgorzata Oberlan
expressbydgoski.pl
Dodaj komentarz
Komentarze