Firma Senior Help Company z Poznania zatrudniała kobiety do opieki nad starszymi ludźmi w Niemczech. Jak mówią opiekunki, pracodawca zbywał je z pytaniami o zaległe wynagrodzenia. Pieniądze miały przyjść z opóźnieniem, w końcu poinformowano o ogłoszeniu upadłości, której de facto nie było...
Do pracy zatrudniali kobiety z całej Polski. Przyciągnęły je dobre zarobki. Opieka nad starszymi osobami w Niemczech nie jest łatwa, ale dobrze płatna.
Firma miała swoją siedzibę w Poznaniu przy ul. Katowickiej, ale zatrudniała panie z całej Polski. Część z pracowników nigdy nawet w siedzibie nie była, tak jak Pani Małgorzata. 60-latka z Podlasia do pracy jako opiekunka jeździ do Niemiec od 4 lat, korzystała z pomocy różnych pośredników. Na firmę z Poznania trafiła w internecie.
- Firma sprawiała bardzo dobre wrażenie, miała dobre opinie, wszyscy byli uprzejmi, rozmawiając przez telefon. Nic nie wzbudzało podejrzeń, umowę dostałam pocztą - mówi Pani Małgorzata. - Kontrakt był standardowy, taki jak w innych firmach zatrudniających opiekunki - wyjaśnia.
W Senior Help zatrudnionych było około 50 osób, firma została zarejestrowana w 2013 roku. Kłopoty zaczęły się, gdy część osób nie otrzymała swojego wynagrodzenia. - Otrzymałam wypłatę, ale po wielokrotnych prośbach - mówi była pracownica firmy. Na pytanie kiedy przyjdą pieniądze odpowiadano, że zostaną przelane z opóźnieniem. Pieniądze nie przyszły.
gloswielkopolski.pl
Dodaj komentarz
Komentarze