Proces rekrutacji odbywa się przez telefon, co skutecznie uniemożliwia dokładne poznanie kandydatki. Kogo to jednak obchodzi. Pracownicy agencji mają za zadanie zabezpieczyć ciągłość zlecenia nowym człowiekiem. I wszystko w temacie. Czy nie zauważacie tego, że cały proces rekrutacyjny to tak naprawdę wciśnięcie wam zlecenia? Pomijając fakt, że nie jest to takie proste, bo zlecenia ciężkie i trzeba umieć lawirować między wiadomościami jakie się podaje, a potem jeszcze pozostaje wciśnięcie niedorzecznych umów.
Wirginia K., rekruterka z firmy 1A Medicas 24, obecnie prokurentka samoistna z agencji Mamma Mia, nie miała czasu na sprawdzenie czy człowiek jest właściwy, nie miało to jednak znaczenia. Brała każdego, kto wyraził chęć pojechania. Stąd awans?
Pozostaje pytanie, dlaczego w dobie Internetu nie można się skontaktować z firmą przez video-konferencję? Czego boją się firmy, które tak uparcie twierdzą, że działają uczciwie i legalnie??!!
Dodaj komentarz
Komentarze