Opiekunka niemieckiego seniora ujawnia bandycki proceder

Opublikowano w 25 czerwca 2026 13:32

"Chciałabym formalnie naświetlić mechanizm oszustwa, którego padłam ofiarą. Proceder ten opiera się na celowym wykorzystywaniu luk prawnych oraz braku odpowiednich regulacji tej branży przez niemieckich polityków, co pozwala na bezkarne funkcjonowanie ogromnej szarej strefy.

Jak wygląda ten mechanizm w praktyce? Firmy rekrutują w Polsce kobiety do pracy jako opiekunki osób starszych. Następnie, aby uniknąć wysokich składek i podatków na terenie Niemiec, zgłaszają nas do polskiego ZUS-u na podstawie umów o charakterze pozornym (np. rzekome roznoszenie ulotek w Polsce), sztucznie generując dokumenty A1.

W rzeczywistości jesteśmy nielegalnie delegowane do Niemiec i „sprzedawane” do prywatnych gospodarstw domowych. Co kluczowe, w dokumentacji niemieckiej często ukrywa się nasz prawdziwy status (opiekunek), klasyfikując nas jedynie jako „pomoce domowe”.

Nieuczciwi pracodawcy doskonale wiedzą, że zgodnie z niemieckim prawem prywatne gospodarstwo domowe podlega szczególnej ochronie prywatności. Niemieckie służby nie mogą wejść do prywatnego domu ot tak, aby przeprowadzić rutynową kontrolę warunków zatrudnienia. To sprawia, że proceder ten jest niemal niewidoczny dla systemu".

Z poważaniem,
Wioletta Drewes

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.