Pamiętajmy, że wynagrodzenie w niemieckiej opiece rośnie wraz z zakresem obowiązków. Najlepiej płatne oferty pracy to te, w których są najwyższe wymagania względem opiekunek. Za samo towarzyszenie seniorowi przy rozmowach nikt nie zapłaci tyle, co za kompleksową opiekę nad leżącą osobą. A jeśli nawet pojawi się takie ogłoszenie, to dobrze jest je dokładnie sprawdzić. Może się okazać, że od podanej stawki trzeba odliczyć koszty ubezpieczeń. Oczywiście dla opiekunek, które prowadzą własną działalność, taka oferta będzie atrakcyjna. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji każdego z nas.
A co, jeśli proponuje nam się pracę na niemieckich warunkach? Brzmi dobrze, zwłaszcza wtedy, gdy wyobrażamy sobie siebie na emeryturze. Wierzymy, że co miesiąc na nasze konto będzie wpadać spora suma wypracowana przez lata w Niemczech. Zanim jednak podejmiemy decyzję o podpisaniu takiej umowy, przyjrzyjmy się niemieckiemu prawu emerytalnemu. Aby otrzymać tamtejszą emeryturę, trzeba odprowadzać składki przez minimum 5 lat. Załóżmy, że większość opiekunek pracuje przez 2 miesiące, potem robi sobie tak samo długą przerwę. W takim przypadku do okresów składkowych sumują się tylko przepracowane miesiące, więc prawo do emerytury będziemy mieć dopiero po 10 latach.
Pozostaje jeszcze kwestia zasiłku chorobowego, czyli płatnego L4. Dla osób pracujących na umowę zlecenie składka na ubezpieczenie chorobowe jest sprawą dobrowolną. Oznacza to, że trzeba złożyć u pracodawcy oświadczenie, że chcemy być objęci takim ubezpieczeniem. Prawa do płatnego L4 nabieramy po przepracowaniu 90 dni.
onet.pl
Dodaj komentarz
Komentarze