Delegowanie to najczęściej spotykana forma zatrudnienia opiekunek z Polski w Niemczech, ale też najbardziej krytykowana w Niemczech, ponieważ daje możliwości wielu nadużyć. Niemieckie związki zawodowe mówią o bezkarnym wykorzystywaniu osób podejmujących się opieki ludzi starszych w Niemczech.
Na forach internetowych Polki piszą o problemach, jakie miały z polskimi agencjami, które zatrudniały je jako pracowników delegowanych. ,,Polskie firmy pośredniczące w zatrudnianiu Polek sprzedają nas jako niewolnice", piszą. Wskazują na brak czasu wolnego, na dwudziestoczterogodzinną dyspozycyjność i jej skutki dla zdrowia psychicznego, a także problemy z agencjami.
Ta forma zatrudnienia może być fatalna. Z reguły są to dwie firmy, pośrednicy w Polsce i współpracujący z nimi pośrednicy w Niemczech. Nikt z nich nie poczuwa się do odpowiedzialności.
Przyczyną problemów opiekunek jest generalnie brak dostatecznej wiedzy o podstawowych zasadach delegowania pracownika za granicę. Opiekunka, pracując w Niemczech jako pracownik delegowany, podlega polskiemu prawu pracy, tzn. m.in., że jest ubezpieczona w polskim ZUS, w Polsce firma odprowadza za nią składki ubezpieczeniowe oraz podatki od jej zarobków. Opiekunki otrzymują zwrot kosztów pobytu. Nie muszą wcale pisemnie wyrażać zgody na wypłacanie diet, gdyż takie świadczenia im się po prostu należą. Delegująca opiekunkę agencja musi ponadto przestrzegać standardy prawa niemieckiego dotyczące m.in. wynagrodzenia.
Ważne: Każdy pracownik delegowany musi ze sobą zabrać z ZUS zaświadczenie ,,A1", które jest w Niemczech warunkiem prawomocnego oddelegowania.
money.pl
Dodaj komentarz
Komentarze