Opiekunka osób starszych w Niemczech nie jest niewolnicą

Opublikowano w 21 lutego 2026 16:51

Pracę w charakterze opiekunki ludzi starszych w Niemczech można podjąć na trzy sposoby. Zatrudnienie na niemieckich zasadach jest optymalne, twierdzą eksperci. Wpadek niestety jest dużo. "Potraktowali mnie jak psa. Jestem zdruzgotana psychicznie" - żaliła się redakcji polskiej Deutsche Welle Polka, prosząc o interwencję. Renata pracowała już w Niemczech w charakterze opiekunki i była zatrudniona na podstawie niemieckiej umowy o zatrudnieniu z rodziną niemiecką. W znalezieniu pracy pośredniczyła agencja. Niemiecka rodzina była z Polki zadowolona. Kolejną ofertę pracy Renata przyjęła od agencji delegującej opiekunki do pracy w Niemczech. Lecz Polka już na początku popełniła błąd. Przed wyjazdem do Niemiec nie podpisała umowy o pracę. Jak tłumaczy na zapytanie DW agencja, umowa miała być dosłana, bo sprawa zamiany opiekunki była pilna. Ale do tego czasu Renata była pozbawiona wszelkich praw przysługujących pracownikowi. Wedle prawa niemieckiego pracowała de facto na czarno. Po tygodniu syn podopiecznej wyrzucił ją na bruk - wieczorem, bez zapłaty, bez pieniędzy, bez biletu powrotnego, grożąc policją. Przewinieniem Renaty było zbicie szyby w drzwiach wewnątrz domu, gdy chciała się dostać do podopiecznej z demencją, która, jak mówi, ,,wszystko brała i chowała". Na rozpaczliwy SMS Renaty pracownica polskiej agencji postraszyła ją niemiecką policją celną, którą miałaby nasłać na Polkę właścicielka partnerskiej agencji w Niemczech.

Na zapytanie redakcji DW o pieniądze zarobione przez opiekunkę, agencja odpowiedziała, że otrzymała wysoki rachunek za naprawę wyrządzonych przez nią szkód. Agencja miała też podjąć bezowocne próby dostarczenia Renacie dokumentów na polski adres - nota bene wysłanych po jej wyrzuceniu z pracy. Przypadek ten dobitnie ilustruje problemy, jakie mogą wystąpić przy zatrudnianiu Polek w Niemczech.

Bez umowy o pracę Renata ma małe pole manewru w dochodzeniu swoich praw. W poradni niemieckich związków zawodowych dla pracowników delegowanych z Polski w Berlinie, powiedziano jej, że może zatrudnić adwokata i pozwać firmę, która ją oddelegowała do pracy oraz syna podopiecznej zatrudniającego opiekunki z Polski. Ale Renata najpierw musiałaby zainwestować własne pieniądze, aby odzyskać te, które zarobiła uczciwą pracą. Lecz jej na to nie stać.

Straszenie policją celną (Zollpolizei) przez pracodawców i nieuczciwych pośredników jest nagminne - o tym często piszą Polki na forach w Internecie. Niewiele z nich jednak wie, że jeśli ktoś zgłosiłby osobę zatrudnioną przez siebie na czarno, zaszkodziłby w pierwszej kolejności sobie. Zatrudnianie ludzi na czarno jest przestępstwem, zaś praca na czarno tylko wykroczeniem.

Nie zmienia to faktu, że aby uniknąć problemów generalnie nie należy rozpoczynać pracy przed podpisaniem umowy o pracę. Nie należy też godzić się na umowę o pracę, jeżeli jest w niej zapisane, że połowę pieniędzy połyka pośrednik, bo jest to po prostu nieuczciwe. Trzeba też znać język niemiecki przynajmniej w stopniu komunikatywnym. To pozwoli uniknąć wielu poważnych problemów.

money.pl

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.