Agencje żerują na niewiedzy kobiet, które jeżdżą do Niemiec do pracy. Opiekunki z Polski często nie znają języka i przysługujących im praw. W umowach przemycane są różne nielegalne klauzule. - Niestety, to są bardzo częste przypadki. Cały system zatrudnienia polskich opiekunek w Niemczech ma de facto charakter przestępczy, niezgodny z prawem polskim i niemieckim. To są stawki zdecydowanie poniżej minimalnej płacy niemieckiej i dziwne klauzule, że jak odstąpią od pracy to zapłacą więcej, niż wynagrodzenie miesięczne - mówi Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa. - Opiekunki mają bardzo niestabilne umowy cywilno-prawne. Są pod konkretnym nadzorem, pełnią pracę w konkretnym miejscu, w konkretnym czasie, więc to powinna być praca etatowa. Te umowy są kłamliwe i wprowadzają w błąd. Można je zanegować, podać do sądu - podkreśla gość Dzień Dobry TVN.dziendobry.tvn.pl
Dodaj komentarz
Komentarze