Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie ostrzega obywateli przed osobami, które „nie będąc adwokatami wykonującymi zawód, oferują pomoc prawną tak, jakby były adwokatami”. Rzecznik prasowy ORA, adw. Grzegorz Kukowka przypomina, że uprawnione do świadczenia pomocy prawnej jako adwokaci są osoby widniejące w Krajowym Rejestrze Adwokatów i oznaczone statusem „Wykonujący zawód”. - Osoby, które nie znajdują się w rejestrze w ogóle, albo też zostały oznaczone statusem „Niewykonujący zawodu” nie mają prawa do świadczenia usług adwokackich na terenie Polski - podkreśla Grzegorz Kukowka.
Zgodnie z ustawą Prawo o adwokaturze, zawód adwokata polega na świadczeniu pomocy prawnej, a w szczególności na udzielaniu porad prawnych, sporządzaniu opinii prawnych, opracowywaniu projektów aktów prawnych oraz występowaniu przed sądami i urzędami. Adwokat niewykonujący zawodu nie może zatem podejmować się wykonania takich czynności.
Dodam również, że paragraf 1 ust. 2 Kodeksu etyki adwokackiej stanowi, że naruszeniem godności zawodu adwokackiego jest takie postępowanie adwokata, które mogłoby go poniżyć w opinii publicznej oraz poderwać zaufanie do zawodu. Co więcej, jak czytamy w § 1 ust. 3, obowiązkiem adwokata jest przestrzegać norm etycznych oraz strzec godności zawodu adwokackiego.
Po co o tym piszę? Ponieważ w mojej ocenie adwokat Michał S., udziałowiec agencji opiekunek 1A Medicas 24, naruszył normy etyczne, jego czyny stanowią uchybienie etyce zawodowej oraz naruszają godność zawodu. Na jakiej podstawie tak uważam? Otóż adwokat Michał S. z upoważnienia właścicielki agencji opiekunek 1A Medicas 24, Agaty H., wysyłał do niektórych opiekunek pisma z informacją o nałożeniu kary, na poczet której była zabierana cała pensja. Pisma były opatrzone określeniami typu "kancelaria adwokacka", "adwokat", "wezwanie do zapłaty", co mogło sprawiać określone wrażenie i wywierać presje na osoby, które nie są świadome faktów prawniczych.
Jedna z pracownic, Alicja W., postanowiła sprawdzić mecenasa w Okręgowej Radzie Adwokackiej. Efekt przeszedł jej najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że Michał S. w chwili wysyłania do owej opiekunki oświadczenia o potrąceniu wynagrodzenia (21 lutego 2024 r.), nie był członkiem ORA, o czym zaświadczają poniższe dokumenty. Co więcej, nigdy nie wystąpił na drogę sądową, aby wyegzekwować resztę "zasądzonej" kwoty, co - w mojej ocenie - świadczy o pewnym mechanizmie działania, który dotyczył i innych pracownic opieki.
Dodaj komentarz
Komentarze