CZY WIESZ, JAK CIĘ SPRZEDAJĄ? Większość opiekunek myśli, że ich praca zaczyna się od telefonu z biura w Polsce. Prawda jest inna. Twoja „sztela” zaczyna się na Pilot-Service.de – niemieckiej giełdzie, gdzie polskie agencje walczą o Ciebie jak o najlepszą partię towaru. Jeśli myślałaś, że jesteś dla nich „Panią Marią” czy „Panią Basią” – musisz poznać suche fakty o tym, jak działa ten system.
LICYTACJA NA ŻYWO: Agencje z TOP 30 (Promedica, Veritas, Aterima) płacą ciężkie euro za status „Zertifizierter Dienstleister”. Po co? Żeby Niemiec widział przy nich zielony ptaszek. To nie jest certyfikat „Dobra dla opiekunki”. To certyfikat: „Ta agencja ma papiery, możesz od niej kupić pracownika bez strachu”.
GIEŁDA PROFILI „WIDMO”: Na "Pilocie" agencje wystawiają profile, które mają przyciągnąć bogate rodziny. „Opiekunka, 45 lat, biegły niemiecki, prawo jazdy, niepaląca”. Często taka osoba w ogóle nie istnieje! To tylko „haczyk”. Kiedy rodzina „kliknie”, agencja gorączkowo szuka kogokolwiek, kto pojedzie na to zlecenie.
RANKINGI, KTÓRE MILCZĄ: Gwiazdki na "Pilocie" nie są od nas! To oceny, które wystawiają agencjom niemieccy pośrednicy. Oceniają naszą dyspozycyjność, brak skarg i... „taniość”. Im taniej agencja Cię sprzeda, tym lepsze ma noty u Niemca. A Twoja pensja? To, co zostanie po odliczeniu marży biura i kosztów abonamentu na "Pilocie".
CZERWONE FLAGI: Widzisz agencję, która nagle spada w rankingu? To znak, że Pilot-Service.de cofnął im certyfikat, bo „coś nie gra” w papierach ZUS lub A1. To pierwsza linia ostrzegawcza, zanim firma przestanie płacić opiekunkom.
CO Z TEGO MASZ?
Na "Pilocie" jesteś „produktem premium” albo „budżetowym”. Niemiec płaci za Twoje doświadczenie fortunę, a Ty dostajesz ułamek, bo agencja musi utrzymać swoją pozycję w rankingu.
Ale jest coś, czego "Pilot" nie przewidzi.
Agencja może Cię „sprzedać” na giełdzie, ale nie może kontrolować tego, co zrobisz po przekroczeniu granicy. Tam, na miejscu, przestajesz być „profilem z Pilota”. Stajesz się wolną kobietą, która sama decyduje, komu odda swoje serce, a komu tylko swój czas.
Drogie Opiekunki, miałyście świadomość, że Wasze życie jest przedmiotem takiej licytacji? Czy czujecie, że agencje grają z Wami w otwarte karty, czy jesteście tylko kolejnym „klikiem” w systemie?
opiekunka bez filtra
Dodaj komentarz
Komentarze