Do opieki do Niemiec

Opublikowano w 10 stycznia 2026 07:53

Justyna Baran pochodzi z niewielkiej wsi w pobliżu Bydgoszczy (Bromberg). Po skończeniu szkoły chciała zobaczyć trochę świata i udała się jako au-pair do rodziny w Biedenkopf w północnej Hesji, chociaż nie znała ani słowa po niemiecku. „Nawet »Guten Tag« nie znałam”, mówi dziś płynnym niemieckim, ponad 20 lat później. Po zakończeniu pracy jako au-pair Justyna została w Niemczech. Najpierw pracowała w pizzerii. Kiedy jej mama znalazła ogłoszenie agencji pośredniczącej w zatrudnianiu całodobowych opiekunek w domach prywatnych, Justyna zmieniła pracę. „Przez cztery lata opiekowałam się wtedy kobietą w domu, która miała poważną demencję”, opowiada dziś 42-latka. Praca od razu jej się spodobała, dlatego została w tej branży. Koleżanka była opiekunką osób starszych i poleciła jej Caritas, stowarzyszenie społeczne Kościoła Katolickiego w Niemczech. Dla stowarzyszenia Justyna pracuje już od 15 lat, jest zatrudniona na stałe w powiecie Hochtaunus, w międzyczasie uczestniczyła w kilku szkoleniach, ponieważ nie mogła przedstawić kwalifikacji jako opiekunka.

Dlatego Justyna nie może robić zastrzyków ani podawać niektórych leków, nie może też zmieniać opatrunków ran. Ale może pomagać podopiecznym podczas mycia się i ubierania. W swojej pracy lubi codzienny kontakt z ludźmi, którzy zwykle są bardzo wdzięczni za jej wsparcie. „Cieszę się, jeśli ludzie są szczęśliwi, że mogą być jeszcze w domu, a nie w domu opieki”, mówi. To byłaby jedyna alternatywa, gdyby nie było opieki w domu.

Justyna Baran wyszła w międzyczasie za mąż, jest mamą 13-letniej córki i ma niemieckie obywatelstwo. Docenia, że może elastycznie planować swoją pracę, ponieważ jej pracodawca daje matkom możliwości połączenia życia zawodowego i rodzinnego. „Czas pandemii koronawirusa był oczywiście ciężki dla nas wszystkich, ale mimo to mogę polecić mój zawód także innym młodym kobietom”, mówi. Raz w roku Justyna jedzie do Polski, gdzie mieszka jej matka i młodsi bracia. Także jej matka pracuje obecnie jako opiekunka w Niemczech, ale prywatnie w opiece całodobowej, tak jak na początku Justyna. Wtedy jest przez osiem tygodni w domu osoby, którą się opiekuje. „Chętnie przyjeżdża do Niemiec do pracy, ale w międzyczasie zawsze chce wracać do domu”.

deutschland.de

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.